Problemem jest odróżnienie miejsca spoczynku poległych...choćby i takich, co to mają wiele grzechów na sumieniu od pomników ku ich czci.
Co innego grób, na którym wielu zapali świeczkę, co innego wychwalanie ichniejszych czynów.
Cienka to nieraz granica.
(przekroczyłaś ją sama Bubo porównując z w/w sprawą pomnika zamek krzyżacki - co innego zabytki architektury, choćby odziedziczone po zbrodniarzach, co innego upamiętnianie ich dokonań)
Pozdrawiam:)


)
Odpowiedz z cytatem