Pokaż wyniki od 1 do 10 z 1147

Wątek: Konflikt polsko-ukraiński [wcześniej "Historia Bieszczadów"]

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar ludwik
    Na forum od
    12.2007
    Rodem z
    Opole
    Postów
    153

    Unhappy Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!

    Najkrócej powiem tak:

    Sz.P. Juszczenko, wyorał wielki wąwóz między Polakami i Ukraińcami.
    Wyorał wąwóz wśród ukraińskiego narodu, powiększył
    i ukonstytuował podział w narodzie ukraińskim.
    Takiego działania nie da się już komentować.


    Poza tym:

    Zastanawiam się, kiedy Pan Juszczenko postanowił
    wkleić w ekipę swoich doradców, członków
    partii Kongres Ukraińskich Nacjonalistów?
    KUN, to partia, której program ideologiczny to program "czystek
    etnicznych" Dmytro Doncowa ("Koncepcja" Doncowa stanowi podstawę
    programowo-ideologiczną tej partii!!!);
    Zgodnie z "koncepcją" Doncowa:dzisiejsza Lubelszczyzna, część Małopolskiego
    i Podkarpackie to teren Ukrainy i należy ten teren "wyczyścić"
    wszelkimi sposobami z obcych narodowo elementów.To tak na marginesie.
    Juszczenko dał równocześnie argumenty (niepodważalne) dla pro-putinowskich
    ukraińkich polityków, a to już inny poważny polityczny błąd.
    .

    Partia Kongres Ukraińskich Nacjonalistów otwarcie, publicznie
    potwierdza schedę po OUN i ideologii min. Doncowa.
    "Pomarańczowej rewolucji" przygrywał nieświadomie min. Perfekt,
    wtedy wydawało "nam" się, że trzeba pojednania,
    wsparcia i dialogu.
    Tymczasem politycy legalnej partii KUN - doradcami dotychczasowego Prezydenta Ukrainy. Bez komentarza.

    Piszę to tylko po to, żebyśmy wreszcie zdali sobie sprawę, z czym mamy do czynienia.


    Pozdrawiam


    PS- Są lokalni (woj. podkarpackie i nie tylko) politycy, którzy twierdzą, że partia KUN ma
    duży wpływ na działania niektórych grup mniejszości ukraińskiej w Polsce;
    mam nadzieję, że są to mocno przesadzone oceny, choć brak reakcji środowisk ukraińskich na propagowanie banderowskich symboli (OUN-UPA) podczas Łemkowskiej Watry świadczyłby na korzyść tych ocen.
    Ostatnio edytowane przez ludwik ; 07-02-2010 o 20:48
    Parnićku, my jsme s Tebou,
    neopustime Te,
    nikdy Te nezradime,
    bo my Ti verime!

  2. #2
    Bieszczadnik
    Na forum od
    08.2009
    Postów
    119

    Domyślnie Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!

    To już nawet nie jest żałosne. Pal licho ludwikowy osąd spraw rozgrywających się na Ukrainie. Ale ostatnie zdanie - to po mojemu podsycanie nienawiści między narodami, które współzamieszkują nasz region. To już nawet nie manipulacja, nie fałsz, ale jawna prowokacja.
    Ой, що в полі за димове? Чи то вірли крильми б'ються?

  3. #3
    Malkontent Roku 2009 Awatar Krysia
    Na forum od
    09.2006
    Postów
    3,380

    Domyślnie Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!

    http://portalwiedzy.onet.pl/4869,684...zasopisma.html

    i cytat kawałka:
    "...Najnowszy reportaż zrealizowany przez magazyn Wiedza i Życie „Inne Oblicza Historii” i Telewizję Sudecką to żywy dokument zbrodni, pełen bolesnych wspomnień i przerażających obrazów mordu dokonanego na ludności polskiej przez UPA. To przejmujące relacje ludzi, których trzeba wysłuchać dla odkrycia prawdy o Kresach…

    Film ukaże się jako dodatek do najnowszego wydania magazynu Wiedza i Życie „Inne Oblicza Historii” i dostępny będzie na terenie całego kraju od 12 lutego 2010. ..."
    "...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
    Nikt nie zabroni nam śnić..."
    Bogdan Loebl

  4. #4
    Bieszczadnik Awatar szymon magurycz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Nowica/Beskid Niski
    Postów
    368

    Domyślnie Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!

    Ludwik, napisałeś tak:
    "Sz.P. Juszczenko, wyorał wielki wąwóz między Polakami i Ukraińcami."
    Czytuję te tu wasze wypowiedzi, raczej żeby oderwać się na chwilę od innych zajęć i parę rzeczy chodzi mi po głowie, bo smutno jest to czytać:
    - zdaje się nie jestem dość dobrym Polakiem, bo Juszczenko nawet jeśli jakiś wąwóz wykopał, to przesadzam go jednym susem, jak San u źródeł, przesadzam go ściśle z przyjaciółmi z Polski, Ukrainy, a czasami Niemiec, Francji i innych krajów i jedynym zgrzytem w tym susie jest przekraczanie granicy...(dla niektórych granicy dobrego smaku, bo dlaczego nie zajmujemy się cmentarzami polskimi? tylko w większości ukraińskimi - w powszechnym rozumieniu tego słowa..., to usłyszałem z ust "kresowiaków"...)
    - żadnego postępu z takiej dysputy nie będzie, i jakkolwiek nie cieszy mnie miasto oplakatowane tekstami "Chwała bohaterom SS Hałyczyna", to wierz mi, są na Ukrainie ludzie otwarci bardzo różnego pokroju, gotowi robić wiele dobrych rzeczy i osobiście, choć jest to tylko oddźwiękiem działalności cmentarnej, to skupiałbym na budowaniu postaw, które nie pozwolą się historii powtórzyć..., a tych w sposób, który prezentują "kresowiacy" (nie wszyscy) nie zbuduje się... to nieco bardziej złożony problem niż uświadamianie komukolwiek, że historia nie jest kolorowa...
    - często jest tak, że ten kto jest bohaterem dla jednych, nie jest bohaterem dla drugich, jakoś tak wychodzi że bohaterami są ci którzy mają przeciwnika, tacy krzyżowcy byli bohaterami w Europie, ale czy byli bohaterami dla mieszkańców Bizancjum?, a Dmowski też dla wszystkich jest bohaterem? mi wstyd za to, że Dmowskiemu postawili pomnik i tyle...
    - myślę sobie, że pewne mechanizmy, które można zrozumieć, co nie znaczy akceptować, pozostaną niezrozumiałe dla środowiska, do którego należysz, chodzi mi o to dlaczego na Wołyniu stało się to, co się stało...
    - rzecz nie jest w niepamięci, trudno ją chyba zarzucać osobom, które zajmują się cmentarzami, ja ze "swoimi" rozmawiam o ponurej historii i wiesz, kiedy appendixem do tych rozmów staje się zdanie wysyczane przez 20-letniego Polaka z Polski, w środku Ukrainy, na polskim cmentarzu, na którym pracujemy z takim samym zapałem jak na cmentarzu ukraińskim zwanym "kozackim", to robi... się N I E D O B R Z E, nie tylko mi, pomyśl co myślą młodzi ludzie, którzy to słyszą?, a przyjechali tam z własnej nieprzymuszonej woli, z Warszawy, Sanoka, Poznania, Lwowa i Tarnopola, żeby naprawić trochę ukraińskich i polskich nagrobków i pokazać też, że można współistnieć, a tymczasem temu młodzieniaszkowi wtóruje 50-letni ojciec, który żałuje, że nie może zorganizować armii, która odbije "kresy" (to ostatnie słyszałem już parę razy z ust "kresowiaków", o dziwo nigdy nie tych co przeżyli, a ich potomków...)...
    - po mojemu, nie zważając na geopolitykę, nie ma historii Polski bez Ukrainy, i odwrotnie, a ta historia nie składa się tylko z Wołynia, podobnie jak historia Żydów polskich nie składa się tylko z Holocaustu...
    - czytałeś kiedy Mykołę Riabczuka? Spróbuj kiedyś, może przełkniesz "Od Małorosji do Ukrainy", tam wiele o Polsce, Polakach i relacjach polsko-ukraińskich, przeczytaj a zrozumiesz, że poza nacjonalistami (których w Polsce też nie brakuje) są na Ukrainie ludzie patrzący i myślący inaczej,
    - cokolwiek zrobi jeden czy drugi prezydent, na relacje między ludźmi zwykłymi, do których należę, słabo albo w ogóle się to nie przekłada..., jak miałem na Ukrainie przyjaciół, tak mam ich nadal, na szczęście są ludzie rozsądni tu i tam...
    - domyślam się, że odbierzesz to jako złośliwość, ale tak a propos historii niełatwej: takie Istriebitielnyje Bataliony, złożone z żołnierzy... AK, a podległe... NKWD... historia jest trudna, a my mamy szczęście, że nie postawił nas nikt przed trudnymi wyborami...
    - działalność "kresowiaków" (nie wszystkich) nie podoba mi się, oj bardzo nie podoba, tak samo jak działalność nacjonalistów ukraińskich (też nie wszystkich, bo znam i takich co twierdzą, że nacjonalista dba o stosunki z krajami sąsiednimi w trosce o przyszłość własnego narodu), bo działalność jednych i drugich szokuje fobiami, nienawiścią, ksenofobią, a to wszystko ponoć chrześcijanie..., że nie wspomnę o fakcie, że szerzenia nienawiści zabrania prawo... więcej szkody niż pożytku...
    - Magurycz doświadczył wielu przykrości ze strony nacjonalistów: i polskich!!! i ukraińskich!!!, i to w jakiś sposób odbiło się na ludziach, którzy tego doświadczyli, ale wierzę, że nie zachwiało ich przekonania o możliwości współistnienia.

    p.s.: włóczykij, mordowanie to nie wysiedlanie, to fakt, ale jak już przytaczasz jakieś liczby to skup się, w latach 1944-46 wysiedlono z Polski ponad 480 tysięcy Ukraińców (za zgodą rządu) + te mniej więcej 150 tysięcy w ramach akcji "Wisła" na ziemie wiadomo które.

  5. #5

    Domyślnie Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!

    Cytat Zamieszczone przez szymon magurycz Zobacz posta
    p.s.: włóczykij, mordowanie to nie wysiedlanie, to fakt, ale jak już przytaczasz jakieś liczby to skup się, w latach 1944-46 wysiedlono z Polski ponad 480 tysięcy Ukraińców (za zgodą rządu) + te mniej więcej 150 tysięcy w ramach akcji "Wisła" na ziemie wiadomo które.
    Jeśli chodzi o liczby odniosłem się tylko do Akcji Wisła. Poza tym trudno nazywać to coś, co kierowało Polską w latach 1945-1956 polskim rządem,
    który jest suwerenny i może się na coś zgodzić lub nie. W ten sposób "suwerenne" niegdyś były bantustany w Afryce.

    p.s.
    O co mieli do Was pretensje nacjonaliści ukraińscy ? Zaciekawiło mnie to. Możesz coś bliżej napisać ?

  6. #6
    Bieszczadnik Awatar komisaRz von Ryba
    Na forum od
    05.2008
    Rodem z
    dziki wschód
    Postów
    1,251

    Domyślnie Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!

    Cytat Zamieszczone przez włóczykij Zobacz posta
    Jeśli chodzi o liczby odniosłem się tylko do Akcji Wisła. Poza tym trudno nazywać to coś, co kierowało Polską w latach 1945-1956 polskim rządem,
    który jest suwerenny i może się na coś zgodzić lub nie. W ten sposób "suwerenne" niegdyś były bantustany w Afryce.
    to racja
    wystarczy przypomnieć co się działo 7-8 lat (w latach 1939-1941)wczesniej na terenach które się znalazły pod Sowiecką okupacją (mam na mysli wysiedlenia oczywiescie).

  7. #7
    Bieszczadnik Awatar tomas pablo
    Na forum od
    01.2009
    Rodem z
    pod karpacie
    Postów
    1,461

    Domyślnie Odp: Historia Bieszczadów i nie tylko!

    dobry tekst, Szymonie ! ..też parę razy z ust rodaków przekraczających granicę , słyszałem " my tu jeszcze wrócimy."... albo we Lwowie " to i tak będzie nasze " ( nawet raz tak rzekł pogranicznik !! ) , a mnie krew zalewa !! i nóż się w kieszeni otwiera...
    Róbmy swoje i dobrze , że są tacy , co myślą jeszcze logicznie, bez tego histerycznego- historycznego bagażu.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 5 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 5 gości)

Podobne wątki

  1. Konflikt polsko-ukraiński 1943-1947
    Przez Petefijalkowski w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 12
    Ostatni post / autor: 29-09-2012, 13:46
  2. Pomocy-ukraiński
    Przez Krysia w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 13-03-2012, 20:36
  3. Turystyka na pograniczu polsko-ukraińskim
    Przez Dzikie Dzieci w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 44
    Ostatni post / autor: 24-03-2011, 17:13
  4. Stosunki polsko - ukraińskie w rozwoju historycznym (z Bieszczadami w tle)
    Przez Stały Bywalec w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 239
    Ostatni post / autor: 03-07-2009, 02:50
  5. Szlak ukraiński
    Przez Jacek K. w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 22-04-2005, 12:41

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •