Orest, za dużo nienawiści widzisz dookoła.
Czterech panów B.
Za dużo? Bo ja wiem, chyba nie. Dużo - tak. Szczególnie tam, gdzie człowieka, mającego inne poglądy klasyfikuje się jako "neo-banderowca", "postupowca" czy podobnie. Gdybyś Ty zadał takie pytanie odpowiedziałbym - niekoniecznie, może żaden z wariantów zaproponowanych odpowiedzi by w Twoim przypadku nie pasował. Ale odnośnie Włóczykija nie mam wątpliwości.
Pozdrawiam serdecznie![]()
Ой, що в полі за димове? Чи то вірли крильми б'ються?
Podsumuję na swój sposób, co tu widzę:
Parę osób użyło tu wielu argumentów różnej natury, żeby parę innych osób spróbować przekonać do rozszerzenia swoich horyzontów i nieco bardziej krytycznego podejścia do zjawisk toczących różne narody. Wśród tych osób są takie, które robią coś konkretnego po to, żeby dwa narody powiązane ze sobą organicznie nie tylko złymi historiami nauczyły się współistnieć. Argumentacja ta nic nie wniosła, najprawdopodobniej dlatego, że dzieli nas wąwóz mentalny. Zadane pytania, choćby przez mnie pozostały bez odpowiedzi.
Wiem do czego dążę, dałem tu temu wyraz, zyskałem przekonanie, że dla adwersarzy nie mają te wysiłki wielu osób żadnego znaczenia. Nie wiem do czego dążą owi adwersarze. Nie wiem w ogóle, co te osoby, na ogół anonimowe, robią, nie piszą, a robią, żeby osiągnąć nieznany mi cel. Przekonałem się po raz kolejny, że żyją w innym świecie, w którym nie ma miejsca na przebaczanie, rozsądek i konstruowanie lepszej teraźniejszości i przyszłości.
Tym samym dalszą dyskusję, która w gruncie rzeczy nie jest dyskusją, uważam za pozbawioną sensu.
Jestem świadomy tego, co wydarzyło się między Polakami a Ukraińcami. Jestem zainteresowany tym, żeby się to nie powtórzyło, w odróżnieniu od ludzi, którzy swoją postawą mogą przyczynić się do powtórki z historii.
Aktualnie 3 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 3 gości)