Chris skonstatował z przewrotną puentą.
Okrutnie zabrzmiało, ale prawdziwie.

Dla Tych, którzy piszą tu czasem coś o "spojrzeniu z drugiej strony",
cytuję (przypominając, że np. obelisk w okolicach Chryszczatej,
to zdaje się była samowola budowlana):

"http://www.zaxid.net/newsua/2010/2/25/165004/
«Swoboda» chce demontować polskie upamietnienia na Zachodniej Ukrainie
16:50, 25.02.2010
Zastępca przewodniczącego Wszechukraińskiego Stowarzyszenia «Swoboda» Oleg Pańkiewicz jest przekonany, że wszystkie zrealizowane przez Polaków niezgodnie z prawem upamietnienia na terytorium Zachodniej Ukrainy należy zdemontować.
Oleg Pańkiewicz zapowiedział to 25 lutego w czasie konferencji prasowej we Lwowie.
Pańkiewicz poinformował: "Na kolejnej sesji Lwowskiej Rady Obwodowej przedstawiony zostanie raport komisji kontrolnej Rady Obwodowej, która została powołana po akcie wandalizmu, dokonanym na ukraińskich mogiłach na górze Chryszczatej w Polsce. Komisja bada informacje o upamiętnieniach, zrealizowanych niezgodnie z prawem na terytorium Lwowszczyzny. Takich upamiętnień tylko w naszym obwodzie jest kilkadziesiąt. Będziemy stawiać wnioski o demontaż tych symboli, które mają charakter militarny".
Jak przykłady Oleg Pańkiewicz podał miecz "szczerbiec" na cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie, który, według słów "swobodowca", nawet nie jest przewidziany projektem budowlanym upamiętnienia, pomnik poległych w Hucie Pieniackiej.
"Obecnie w Polsce są rujnowane ukraińskie mogiły wojskowe, ukraińskie groby. To, z pewnością, będziemy robić to samo na Ukrainie ", - dodał Pańkiewicz."

"
http://www.zaxid.net/newsua/2010/2/25/155431/

We Lwowie zostanie ponownie wydana książka OUN "Na wieczną hańbę Polski"
15:54, 25/02/2010
Wszechukraińskie Stowarzyszenie "Swoboda" planuje ponowne wydanie na Ukrainie książki "Na wieczną hańbę Polski - ostoi barbarzyństwa w Europie" w kwietniu 2010 roku.
Informację o tym przekazał 25 lutego podczas konferencji prasowej we Lwowie zastępca przewodniczącego WS "Swoboda", deputowany Lwowskiej Rady Regionalnej Oleg Pańkiewicz.
Według jego słów, zaplanowano publikację książki "aby przywrócić historyczną prawdę w 80-tą rocznicę pacyfikacji ukraińców".
Jak powiedział Oleg Pańkiewicz, książka "Na wieczną hańbę Polski" została opublikowana w 1931 roku przez OUN. Ona, według zastępcy, jest cennym źródłem zeznań naocznych świadków, diagnoz medycznych i dokumentów z fotografiami, potwierdzających fakty gwałtownych represji wobec ukraińskiego ruchu narodowego, tortur fizycznych księży, szefów organizacji pozarządowych, działaczy ruchu narodowego. Według "swobodowca", książka zawiera także szczegółowe opisy miejsc i nazwisk Ukraińców, poległych z rąk polskich władz okupacyjnych.
"Ta książka jest jednym z nielicznych egzemplarzy, które przetrwały do dziś. Planujemy ponowne wydanie książki w kwietniu tego roku nakładem około 5 tysięcy egzemplarzy, tak jak to było w 1931 roku. Będziemy rozdawać książki w szkołach i w tych miastach i wsiach, gdzie miały miejsce podobne akty terroryzmu, aby obecni mieszkańcy odnowili pamięć o tych, którzy niewinnie zginęli za sprawę ukraińską. Książkę dostarczono nam, ale właściciel chce pozostać anonimowy. Egzemplarze tej książki, oczywiście, zachowały się jedynie u prywatnych kolekcjonerów "- powiedział Oleg Pańkiewicz.

Członek Komitetu Lwowskiej Obwodowej Organizacji WS "Swoboda" Andriej Holjawka powiedział, że pacyfikacja wprowadziła na terytorium Zachodniej Ukrainy "falę przemocy ze strony polskich władz okupacyjnych", "krwawego terror, dla którego w tym czasie trudno było znaleźć analogiczne przykłady".
"To był bezpośredni terror, masowe pobicia a nawet zabójstwa, systematycznych i zaplanowanych pogromów doznała większość ukraińskich instytucji. I to wszystko było sankcjonowane przez najwyższe władze Polski "- powiedział Andriej Holjawka.


http://www.zaxid.net/newsua/2010/2/25/181606/

Tarnopolszczyzna oficjalnie uhonoruje Szuchewycza
18:16, 25/02/2010
5 marca upływa 60 lat w chwili śmierci dowódcy UPA, Bohatera Ukrainy Romana Szuchewycza. Z tej okazji, Obwódowa Tarnopolska Administracja Państwowa zatwierdziła szereg działań mających na celu uszanowanie jego pamięci.
Służby prasowe Tarnopolskiej Obwodowej Administracji Państwowej poinformowały zaxid.net, że w celu przywrócenia pamięci narodowej i sprawiedliwości dziejowej, zaszczepienia w młodzieży miłości do ojczyzny i odpowiedzialności za jej los, w placówkach oświatowych obwodu Tarnopol w marcu zostaną przeprowadzone godziny wychowawcze i lekcje pamięci poświęcone poznaniu życia i walki naczelnego dowódcy UPA Romana Szuchewycza.
Planowane jest także zorganizowanie w Archiwum Państwowym w obwodzie tarnopolskim wystawy dokumentów i książek w 60 rocznicę śmierci Romana Szuchewycza. Władze zaapelowały do wspólnot religijnych kraju i zaproponowały organizowanie w tradycyjnych Kościołach chrześcijańskich mszy żałobnych upamiętniających dzień 60-tej rocznicy śmierci "Czuprynki".
Kwiaty czci i pamięci od przedstawicieli władz i społeczeństwa zostaną złożone pod pomnikiem Romana Szuchewycza we wsi Zabołotiwka rejonu Czortków.
Departament Turystyki, Rodziny, Młodzieży i Sportu administracji państwowej otrzymał zadanie wspierania organizacji młodzieżowych Tarnopola w przeprowadzeniu kampanii "Młodzież pamięta Szuchewycza".
Celem kampanii "Młodzież pamięta Szuchewycza" zainicjowanej przez grupę organizacji młodzieżowych: Stowarzyszenie Ukraińskiej Młodzieży na Ukrainie, "Płast", Nacjonalistycznego Kongresu Młodzieży, Sojuszu Nacjonalistycznego jest systematyzacja i popularyzacja prawdy o heroiczności życia dowódca UPA Romana Szuchewycza w ramach inicjatywy młodzieżowej "Bohaterom Sława!" .
W ramach tej kampanii proponuje się młodzieży noszenie w dniu 5 marca czerwono-czarnej symboliki."


Kojarzy mi się to z Budowaniem Banderowskiego Państwa.


Mam nadzieję, że dożyję czasu, gdy banderowskie "upamiętnienia"
będą w Polsce ścigane prawem. I nie tylko w Polsce.
Z tego co widzę (czytam) i słyszę - mniejszość ukraińska w Polsce
również buduje coś, co kojarzy się z "banderowską mniejszością".
Przerażające, i moim zdaniem - niedopuszczalne akurat w Polsce.

Jeden z instytutów naukowych chce wytoczyć gazecie mniejszościowej (ukraińskiej) proces, i doprowadzić do stanu prawnego, na który ja osobiście czekam.
Podstawą jest tu zapis w polskim prawodawstwie, tzw.: "kłamstwo oświęcimskie"

Pozdrawiam