Od granicy w dół serpentynami jest droga gruntowa powolutku można osobówką przejechac ,potem jest juz całkiem dobrze. Miejscowi jakoś dojeżdzają ,mają tam ,,domki,, letniskowe no i na cmentarze i do cerkwi jeżdzą,ale zawsze trzeba sie liczyć z ,,pokutą,,. Można pojechac na granice samochodem ,jest tam parking a w dół rowerem -super trasa a nawet objechac cały zbiornik czego autem nie da się zrobić. Sam tak zrobiłem i byłem bardzo zadowolony.



Odpowiedz z cytatem