Jak w takiej sytuacji - to jednak polecam dookoła i samochodem (np. przez Radoszyce).
Z grzbietu na stronę słowacką schodzi się dość długo, a doliny są bezludne.
Polecam tak dlatego, ze sama chodziłam po górach z dzieckiem 9-miesięcznym w nosidełku i trasa dłuższa niż około 1,5 godz. maluchowi bardzo nie odpowiadała.
Tak bardziej ogólnie - to z takim dzieciakiem polecam zamiast Słowacji, gdzie ilość atrakcji tupu krajoznawczego jest mała, a szlaki długie i w dolnych częściach niezbyt ciekawe - Pogórze - np. Przemyskie lub Dynowskie.
Dużo ofert agroturystycznych i bardzo dużo możliwości zwiedzania.
Pozdrowienia
Basia



Odpowiedz z cytatem