Ostatnio edytowane przez Marcowy ; 07-02-2008 o 21:22
Tak zupełnie nie ugięty...
ja zaś chciałam wprowadzić więcej zamieszania i domagałam się, aby ogłosić wszystkim agencją prasowym, że były dwa losowania, z dwoma różnymi wynikami... niestety, Stały Bywalec nie chciał pozbawić Kahy ciężaru odpowiedzialności, a społeczności Rzeszowskiej dać okazję do ważnego spotkania /tak, aby i owe szanowne grono Bieszczadników, poczuło smaczek z losowania/. Jak to się mówi: "porządek musi być i basta".
I tak Kaha będzie do końca życia nosić ciężar owego "wyrzucenia monetą", znosząc pewne niezadowolenie, połowy grupy zainteresowanej inna lokalizacją.
Aleksandra
"niech będą błogosławione wszystkie drogi proste, krzywe, dookolne…"
http://takiewedrowanie.blogspot.com/
Zapewniam wszystkich jeszcze raz, że wszystko odbyło się transparentnie, sprawiedliwie i bezstronnie.
Moneta była moja - niedawno wybita pięciozłotówka. Kaha potrząsnęła nią kilka (a może i kilkanaście) razy solidnie w zamkniętych dłoniach i dopiero potem wyrzuciła na stół.
A wszystko to obserwowała Wysoka Komisja, składająca się osób zainteresowanych obydwoma lokalizacjami lub żadną z nich.
Kochani - zapewniam Was że sprawiedliwość równą tej, jakiej przestrzegałem podczas styczniowego głosowania oraz wczorajszego losowania, to ponownie spotkacie (oby jak najpóźniej) dopiero w NIEBIE.
![]()
Serdecznie pozdrawiam
Stały Bywalec.
Pozdrawia Was także mój druh
Jastrząb z Otrytu
Serdecznie pozdrawiam
Stały Bywalec.
Pozdrawia Was także mój druh
Jastrząb z Otrytu
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)