Byłbym nieco sceptyczny.
W maju 2003 r. obradował w Sękowcu II KIMB. Mnie tam niestety zabrakło, ale uczestnicy uhonorowali mnie zaocznie i bardzo realnie - zakopując w ogródku leśniczówki prezent - niespodziankę. Miałem go sobie odkopać we wrześniu.
No i przekopałem cały Basiny ogródek - bez rezultatu. Sama Basia też włączyła się do akcji kopania (zapamiętała miejsce, gdzie Bartko ukrył dla mnie ów "skarb"), ale również bez powodzenia.
Reasumując, nie miej, Klopsiku, wielkich nadziei na odbiór swojej nagrody.



Odpowiedz z cytatem