Czyli, uważasz Piotrze, że schroniska powinny być tam gdzie duzy ruch? Więc ściezki na połoniny? Tarnicę? Rawki? Toc tam przecie zadeptywane są szlaki... Ale na ogół przez tych innych bieszczadników... co to samochodem podjadą jak najbliżej i heyaa do góry!!! Im niestety (a moze na szczęście) schroniska nie są potrzebne. Ja niejednokrotnie gdy planowałem wyprawy w oparciu o te schroniska a zwłaszcza Ostoję. I zal ich... że choćby dzieciom... może wnukom nie będzie można pokazać gdzie to tata mamę poznał czy gdzie z nią był...
pozdrawiam
P.S. a gdy sam chodzę (na ogół) to też wolę te mniej uczęszczane szlaki... i Schronisk na nich nie wypatruję![]()
Nie. To odnosiło sie do argumentów że likwidacja tych obiektów (Negrylów) wpłynie na zmniejszenie ruchu; co nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości.
Dla dzierżawców pewnie lepiej gdy są tam gdzie duży ruch - ci, którzy jak to nazwałeś przyjeżdżają samochodami - zostawiają w nich niemało kasy. Na samych plecakowcach - gatunku na wymarciu - ciężko byłoby sie utrzymać. Pewnie dlatego tendencja jest taka że coraz więcej schronisk, schroniskami jest już tylko z nazwy a w rzeczywistości pensjonatami - gdzie czasem nawet Cie nie wpuszczą bo jakaś grupa np. akurat wynajęła sobie całą bude na impreze. W Bieszczady też to dojdzie - kwestia czasu (gdzieniegdzie już doszło).
pomiłujte! pozdro dla Alutki jej sfory kotów & Hektora! z BOHOM!
Co do Suchych Rzek, nie wypowiem się, jednak Negrylów, to jakaś smętna, niechciana przez dzieci postkomunizmu, może chciana przez nieco bardziej dogłębnie myślącą dziatwę, DEKADENCJA - albo zmierzamy do Mittel Europa w ramach Unii , albo nie. Owszem, rowery na czas jakiś można pozostawić :)
Ostatnio edytowane przez chris ; 21-01-2008 o 19:57 Powód: przecinek, nawet dwa :)
Co do wieku Bertranda,niech się sam wypowie skoro użył tego argumentu (w/g mnie ostro przesadza,to młodzian jeszcze).W Pięcistawach siedziałem kiedyś na rzęchowni przy konsumpcji,a tu wchodzą i siadają obok dwa dziadki,stare repy widać.Zagadaliśmy,okazało się że łażą po Tatrach drugi tydzień,śpią po kolebach,właśnie szli od Gerlacha.Wymiękłem jak jeden z nich wyciągnął flakon,proponując toast urodzinowy "za tego tu gówniarza,który dziś skończył ledwie 74 lata".Sam miał 80 lat i legitymację PTT z numerem z pierwszej trzydziestkiTak do końca nie wiem o co chodzi Bertrandowi,ale pewnie się kiedyś dowiem
![]()
Pozdrav
1. Odpowiadam Basi: Urodziłem się w tym samym roku, kiedy odbył się pierwszy lot prototypu samolotu pasażerskiego Boeing 707.
2. Odpowiadam Browarowi: pewnie tak.![]()
bertrand236
Serdecznie pozdrawiam
Stały Bywalec.
Pozdrawia Was także mój druh
Jastrząb z Otrytu
Pierwszy lot prototypu samolotu był 16 czerwca 1954 r.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)