Jeśli utylizacja materiałów z rozbiórki ma wyglądać jak na fotkach Barnaby, to faktycznie likwidacja schroniska w S.Rz. to taniocha, i Dyrekcja BPN może
każdemu powiedzieć: "wypad z baru!". Szkoda, że nie ma chętnych, do postawienia w tym miejscu czegokolwiek innego, mniejszego, tańszego.
Nie wiem, jak to jest z dopłatami unijnymi, ale sama utylizacja - to są wysokie koszta.
Dobrze, że w innych regionach nie działa Energiczny BPN, bo np.bacówki nie mają: płytek na ścianach, odrębnej instalacji na ciepłą i zimną wodę, "ciągu" kuchennego i zgodnego z normami unijnymi - zaplecza socjalnego dla pracowników-juhasów.
Pozdrawiam gorliwych likwidatorów ( w skrócie GL)


Odpowiedz z cytatem