po co obrazać ? bo psychicznie nie nawidze tej instytucji; zakazują wstępu na jakąś ścieżke a potem sami urzędowymi samochodami zasuwają ile wlezie...w dodatku są totalnie nieprzystępni i niereformowalni, dopiero tam można znaleźć mieszankę PRL-owskiej mentalności!
Najbardziej jednak nie podoba mi się porównanie mnie do ekspansywnych kapitalistów.
Popatrzmy na pracowników PN'u - co im wolno i ile...to jest dopiero wynalazek PRL-u, jak nie było drogi to się dla towarzysza wybuduje, przez góre po trawie, ale żeby raz w roku przejechać mógł na polowanie!
Nie bede pisał, że sprzeciwiam się rozwojowi Bieszczadów, bo juz całkiem mnie tutaj zjedzą, ale rozwój jaki widzimy pod postacią parkingu pod Połoninami to jest chyba już coś nie tak... Owszem, jestem za rozwojem ale agroturystyki, małych, prywatnych kwater, a nie gigantycznych ekskluzywnych pensjonatów. Zachowałbym cos z nieco dawniejszych 'dzikich', mitycznych bieszczadów.


Odpowiedz z cytatem