Jestem przeciw.
Można by powiedzieć że schroniska dzielą się na te które trzeba zamknąć bo za duży ruch i dewastacja lub te które są nieopłacalne i powinny upaść. Ale do rzeczy:
* Położenie w istotnym miejscu
- zejście z szlaku z przełęczy Orłowicza (związane z tym że dość daleko od Zatwarnicy)
* Dogodne położenie w terenie
- płaski teren (w odróżnieniu od schroniska BPN które jest na stoku i nad Rzeką), dobry do rozkładania namiotów itp, nie spływa w czasie deszczu
- osłonięty z obu stron
- z daleka od ruchliwych dróg
* nieduże koszty - miejsce dla tych których nie stać na Wetlinę
* duża ilość miejsc noclegowych dostępnych także zimą (po tej stronie góry dość istotne)
* duża przestrzeń wspólna w schronisku (ważne dla grup zorganizowanych)
* można spokojnie odpocząć i np: pracować umysłowo/naukowo
* budynek wkomponowuje się w otoczenie
* przychodzą tylko Ci, którzy rzeczywiście są turystami (w odróżnieniu od Wetliny)
* odległość nie 2h drogi a 45min (jak na stronie BPN, z oznaczeń i własnego doświadczenia)
* obsługa na poziomie (w postaci pani Ali)- w tym schronisku nie zdarzają się podpici gospodarze
Wniosek: potrzebny remont, a nie rozbiórka.



Odpowiedz z cytatem