Ok. Np: na wspomnienie schroniska PTSM w Wetlinie do dziś mam niesmak, ale nie znaczy to że Suche Rzeką są droższe. Byłem wiele razy i w Wetlinie i w Suchych Rzekach i wiem że są tańsze.
Grupom zorganizowanym też służy, ale nikt nie powiedział że tylko im.
Nigdy nie było problemu by tam przespać, nawet jak przychodziliśmy we dwie osoby.
Ok. Ale co to jest interes społeczny? Twój? Mój? Może jestem jednostką aspołeczną ale w istnieniu tego schroniska nie widzę zagrożenia dla ludzi i przyrody. Są w Bieszczadach zagrożenia o wiele gorsze.
Podobnie jak np: Puchatek. BTW: przed wojną tam był kawał wsi i np: kuźnia.
Ok. Ale sądzę że im to wiele nie szkodzi.
Ok. Ale mówisz chyba o obszarze trochę dalszym.
Częściowo. Pani Ala dba o Ostoję jak może. A można by było to wyremontować i jeszcze by służyło ludziom parę lat.
To też dało by się załatwić.
BTW: w Puchatku jest tylko sławojka,
Tak swoją drogą, jeśli by chcieć się poważnie zająć ochroną to trzeba ratować
np: Połoninę Wetlińską przed hordami które po niej spacerują nie wiedząc nawet gdzie są.
Czy o wiele bardziej w "interesie społecznym" nie było by zamknięcie Puchatka
plus zamknięcie wejść na Połoninę od strony Starego Sioła i przełęczy Wyżniej?



Odpowiedz z cytatem