Cytat Zamieszczone przez Krzysztof Franczak Zobacz posta
http://miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,4813442.html ciekawe kto jest waszym zdaniem winny . Promocja, uwarunkowania unijne , niefrasobliwośc właścicieli hoteli i pensjonatów czy "Cóś"?
Moje całkiem osobiste i nie poparte żadnym badaniem zdanie:

Kiedy mamy jakąś ofertę i chcemy ją sprzedać - główną sprawą jest to do kogo ją kierujemy.
Na początku zapewne "kupi każdy", ale obok wyrasta konkurencja.

Słowacja jest dla przeciętnego turysty a zwłaszcza narciarza znacznie bardziej atrakcyjna niż Polska:

- lepszy standard tras narciarskich.
- mniejsze kolejki do wyciągów, ponieważ ogólnie gór jest więcej i w związku z tym ośrodków tez jest więcej.
- dużo "obiektów towarzyszących" - np. bardzo atrakcyjne parki wodne.
- znacznie lepsze drogi.

Przy porównywalnych cenach Polska wygrywała ze Słowacją tylko i wyłącznie tym, ze jadąc do nas Ukraińcy nie potrzebowali wizy.

Teraz kiedy wiza jest już potrzebna - szanse Polski i Słowacji są równe - i Słowacja wygrywa.

Chodzi nie tylko o Bieszczady, mocno straciły też inne ośrodki, jak np. Zakopane, z którym konkuruje np. Jasna.

Tutaj nie na wiele sie zdadzą lokalne inicjatywy pojedynczych ośrodków, bo najlepsza nawet oferta przegra, jeśli z powodu złej drogi trudno będzie do tego ośrodka dojechać.

Działać trzeba systemowo - na poziomie powiatu, lub województwa.

To tyle mojej prywatnej diagnozy.

Przy tym wszystkim zatraca się to wszystko czym konkretnie Bieszczady "wygrywają" wśród takich miłośników pewnej "egzotyki" (w cudzysłowie rzecz jasna) jak ja czy większość osób na tym forum, a także - osób zza naszej zachodniej granicy.

Dla Ukraińców - cerkwie czy połoniny nie będę interesujące, bo mają je u siebie. One tworzą niepowtarzalny klimat ale głównie właśnie dla nas - lub np. dla Holendrów, którzy Bieszczadami byli zachwyceni.

Pozdrowienia

Basia