Niestety problem z parkowaniem jest przed wiekszością urzędów i instytucji i to nie tylko na Podkarpaciu. Nie wiem jakie są konkretne warunki tzn. jak jest usytuowany ten parking. Jeśli nie jest to fragment ulicy, ale dziedziniec komendy, to nie jestem pewien czy mandant można było nałożyć. Nie bedę tego uzasadniał, bo nie wiem jak to wygląda. Powiem tylko tyle - jesli ktos sobie na podwórku postawi znak zakazujący parkowania, to nie można za jego nieprzestrzeganie ukarać mandatem. I wtedy / jeśli takie warunki zachodzą/ sklada się wniosek do sądu o uchylenie mandatu, ale w terminie do 7 dni. Jesli ten parking to fragment ulicy, to mandat jest nie do podważenia. Tyle razy jeżdże w Bieszczady, ale nie wiem gdzie jest ta nieszczęsna komenda. No tak, jadę w Bieszczady od strony Krościenka, więc nie przejeżdżałem kolo komendy, teraz już wiem gdzie jest, popatrzyłem na plan miasta.


Odpowiedz z cytatem