Przytoczę inny przykład. Jest pewien bank w Ustrzykach.
Bank ten dysponuje 2 miejscami parkingowymi, które przeznaczone są dla klientów (inna rzecz, że parkuje tam każdy OPRÓCZ klientów banku :] ale nie o tym mowa).
Pracownicy swoje samochody muszą parkować gdzieś indziej - banku nie interesuje gdzie. Nie chcę tu pisać o tym, że bank płaci za miejsca dla klientów ale o sposobie pojmowania świata.
W przypadku urzędów, policji, itp. pokutuje w nich komunistyczne myślenie pod tytułem "to my jesteśmy dla petentów".
W przypadku banków, które też kojarzone są z urzędami (a dodam, że bank o którym mówię w większości należy do Państwa) zarządy już skumały o co chodzi w normalnym świecie.
Trochę czasu jeszcze upłynie zanim i urzędnicy zrozumieją o czym mówię ale mam nadzieję, że kiedyś dożyjemy tego pięknego dnia. :)


Odpowiedz z cytatem