Taki ma związek, że policja siedzi w swoim sztabie, ma się dobrze, pilnuje swojego parkingu, karze mandatami swoich petentów, zamiast zainteresować się tym, co dzieje się trzysta metrów dalej. Już nie mówię o handlarzach papierosami i gorzałą; wokół Domu Handlowego "Halicz", a szczególnie na "parkingu" - targowisku naprzeciw, nie sposób przejechać nie będąc nachalnie zaczepionym przez handlarzy benzyną (tanią). To jest na prawdę utrapienie.
Policji tam nie uświadczysz, chociaż to podobno jest wykroczenie.



Odpowiedz z cytatem