Czytając ten temat widzę jaki jestem szczęściarz.
Tankuję tanio w Rzeszowie, objeżdżam całe Bieszczady (ok500km) i jeszcze tydzień jazdy po mieście do następnego tankowania
Czytając ten temat widzę jaki jestem szczęściarz.
Tankuję tanio w Rzeszowie, objeżdżam całe Bieszczady (ok500km) i jeszcze tydzień jazdy po mieście do następnego tankowania
He he - jest nas więcej - takich szczęściarzy. To jedna z nielicznych zalet mieszkania na Podkarpaciu. Do bieszczadków stosunkowo blisko, jednodniowe wyjazdy bez noclegu - bez problemu. Tanio, nawet moja smoczyca, która pali 10/100 jest do wytrzymania.
No i nie trzeba się bliżej macać z bieszczadzką "infrastrukturą" hotelowo-noclegową.
Pozdrawiam serdecznie.
Sapere aude.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)