WOW!!! To już pięć lat??? Ale poleciał czas....
Pożar Chaty był rzeczywiście smutny. Dla wielu osób i z różnych powodów... Nie ma co opijać.
Ale zawsze można świętować podjęcie decyzji o odbudowie! Czyli właściwie też 13sty, bo chyba dla wszystkich było jasne, że odbudujemy. A taka decyzja to już całkiem nowy rozdział. Nowi ludzie na Otrycie, nowe klimaty, wspólne cele, więcej światła w kominkowej... To już chyba ważne i radosne wydarzenie.
A zawsze można świętować w czerwcu. Chyba wtedy uprzątnięto teren pod nową Chatę. Czerwiec to też pierwsi turyści, co zamiast kontynuować szlakiem do Koliby zostali. Na dlugo.... :)
Albo fundamenty (lipiec?). Klimatyczny był ten obóz fundamentowy.... I jeszcze z pięcioleciem można zdążyć w tym roku i z 35 leciem też, bo to przecież też w wakacje wypada.
Ale mi się rzewnie zrobiło....