Jak tak wszystko wiesz, to po co się pytasz? Dla mnie EOT.
Jak tak wszystko wiesz, to po co się pytasz? Dla mnie EOT.
Ostatnio edytowane przez dziabka1 ; 16-01-2008 o 18:48
Ok Ok. Już jade z tematem. Kiedyś z bykiem było aż za dobrze jeśli wiecie o co biega polityka była mocno pro bycza. Potem znaczy kiedy strzelał już każdy co miał fafe,piniondz a nie tylko ważniaki zaczoł się regres. Druga poł 80- tych to już poważna strzelanina co w następtwie daje coraz większą kichę ,wraz z upływem 90-tych. W czasach że tak powiem obecnych coś drgnęło na lepsze. Zaraz powiem czym się sugeruje czym się podpieram i na co mówię kicha. Pocą się nad liczebnością jelenia leśni z naukowcami a zrzuciaże swoje wiedzą. Od dziecka zbieram rogi hobbystycznie. Człowiek co się tym naprawde pasjonuje a nie robi tego dla pieniędzy (jest trohę takich) wie co się w łowisku dzieje... po zbiorach. Nie musi gadać z leśnymi sam wszystko w lesie widzi czarno na białym reszty się dowie od kolegów. Jak podnosi się dziady albo ładne ale letkie, cieńkie rogi znaczy że brak mocnego byka w łowisku i jest kicha . Tak już było długo. Na szczęście są rykowiska które mieszają. Wiadomo że w rykowisko widać obce byki nierzadko mocarze przybyłe do skupisk łań. Część tego byka w łowisku pozostaje... skąd pochodzi??? Nie wiem spekulowano nawet że ze Słowacji.. czy zzz... mrocznych zakamarków bieszczadzkich. Niestety te mocne byki to gradka dla dewizowców. No... kilka ostatnich lat cuś się łowy nie powiodły i poprawiło się. Pojawiło się więcej mężnych byków w szczycie rozwoju i podstarzałych mocarzy ale do starych czasów to daleko. Z resztą dalej strzelają nieprawidłowo młode przyszłościowe byki tzw. czerwone pkt. Być może dlatego że najłatwiej takiego głupka rykowiskowego kropnąć, no i to gdzie strzelają jak itd. Pobudowali sporo nowych ambon w tym roku... pewnie łowy dopisały. Zobaczymy wiosną w sezonie które przeżyły. Namiarów sorka nie podam najwięcej satysfakcji przyniesie ci jak sam dojdziesz i sam obczaisz
![]()
A mze troszke odbiegne od tematu,ale chce zapytac czy ktoś z Was natknął sie w bieszczadach na wilki??/ Chodze głównie w okolicach Wettliny i jeszcze zadnego nie spotkałem. Opiszcie swoje przygody.
W okolicach Wetliny chyba na pewno nie spotkasz wilka - za dużo ludzi, hałasu; wilki raczej stronią od kurortów jakim stała się Wetlina.
Parę lat temu, w biały dzień, widziałam stadko czterech wilków w Tarnawie Niżnej, na górce powyżej rozebranego hotelu (o ile ta lokalizacja coś Ci mówi). Było południe. Opalaliśmy się pod amboną i w pewnym momencie, jakieś sto metrów niżej ukazało się to stado. Myśleliśmy z początku, że to psy... Ale takie jednakowe? Wszystkie w płowych barwach? Gorączkowe poszukiwania aparatu fotograficznego, trochę strach...
Wilki chyba nas wyczuły, chociaż przecież były niżej no i uciekły, ale udało się je sfotografować. Nie zamieszczam zdjęcia, bo jest w formie analogowej.
I na koniec - jeśli chcesz poznać na prawdę prawdziwe, dzikie Bieszczady, nie zapuszczaj się miejsca typu Wetlina.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)