Byłam tam ale na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że Franio Adamczyk prowadził, a my z Grześkiem tak zagadaliśmy się, że rozmawiając otropieniu stada przeszliśmy obok stada nie zauważając go.
Byłam tam ale na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że Franio Adamczyk prowadził, a my z Grześkiem tak zagadaliśmy się, że rozmawiając otropieniu stada przeszliśmy obok stada nie zauważając go.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)