Ogłaszam wszem i wobec że cerkiew w Ławrowie została niezdobyta.
...ale zabawa trwa dalej ... proszę o następne zagadki.
Ogłaszam wszem i wobec że cerkiew w Ławrowie została niezdobyta.
...ale zabawa trwa dalej ... proszę o następne zagadki.
Tutaj http://forum.bieszczady.info.pl/show...?t=2729&page=2 lub tu http://forum.bieszczady.info.pl/show...7&postcount=66 jest niezgadnięta cerkiew (#66) zapodana przez wtaka.Szukałem ale nie znalazłem,może ktoś wie?
Pozdrav
(((((-;
Basiu - proszę - nie rozbawiajże mnie aż tak!
Skąd/jak/dlaczego niby miałbym być?!
Jestem amatorem, przeciętnym konsumentem ogólnodostępnych informacji,
nigdzie głębiej (teren, opracowania stricte naukowe, archiwalia...) nie grzebię.
Dodatkowo od dawna już - jak wspominałem - zaniedbałem mocno
bieszczadzkie & okoliczne krajoznawstwo,
ślizgając się raczej po ogólnościach.
Przedmiotową cerkiewkę naturalnie ówdzie już wcześniej przyuważyłem
i nie mam bladego pojęcia skąd jest
(poza tym, że może być z dość szerokiego obszaru)
Serdeczności,
Kuba
Pamiętam .. pamiętam , szukałem i szukałem .....i nie znalazłem.
Zagadka http://forum.bieszczady.info.pl/show...7&postcount=66 do tego stopnia „zawładnęła mną „że pisałem z zapytaniami do różnych instytucji i osób znających się na tych zagadnieniach. Między innymi pisałem do Pana prof. R. B i do „PAN”, do Pani dr zajmującej się zawodowo „ Drewnianą architekturą sakralną” .
Prof. nie odpowiedział , bo wcale nie było pewności czy wysłana poczta dotarła do Niego (mogłem mieć niewłaściwy adres e-mail)
Pani Grażyna R z PAN bardzo się zaangażowała w poszukiwania. Szukała w różnych źródłach przez dłuższy czas i nie zlokalizowała pochodzenia tej cerkwi. Odpisała mi ,że przerywa „specjalne poszukiwania” , ale nie zapomina o „zapytaniu” i jeżeli tylko przy okazji „natrafi na tą cerkiew” to da odpowiedź .
Nie jest rzeczą łatwą i prostą identyfikowania starych zapomnianych cerkwi , w większości już nie istniejących i do tego lokalizowanych w mało znanych miejscowościach.
Ostatecznie zagadka którą zadał Wtak, została wyjaśniona z pomocą samego autora .
W zał. fragment Jego odpowiedź na moją prywatną pocztę (posiadam Jego zgodę na cytowanie prywatnej korespondencji)
Cytat: Wtak
__________________________________________________ _______________
Sprawę nieznanej cerkwi już rozwiązałem, a właściwie rozwiązał ją pan Witkowski z Politechniki Łódzkiej. Jest specjalistą do architektury drewnianej, zna również dość dobrze obecną zachodnią Ukrainę (jeździ tam na obozy naukowe ze studentami, dokumentując zabudowę drewnianą).
Cerkiew pochodzi z miejscowości Załokieć w powiecie drohobyckim. Warto by było tylko sprawdzić czy nadal istnieje. __________________________________________________ _______________
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
Czy to już jest forum przewodnickie,bo może coś przeoczyłem?? A jak jednak nie, to możesz jasno określić "teren uprawnień" czyli zlokalizować go w "terenie rzeczywistym"? Zaczynasz pisać żargonem podobnym do "Lucynowego"![]()
Pozdrav
Przepraszam, ale ten sam skrót myślowy został użyty już uprzednio w tym samym wątku (gdzieś na jego początku) i nikt się jakoś nie oburzał.
Ale poprawiam się - pisząc T.U mam na myśli teren Polski od Popradu i Dunajca do wschodniej granicy Polski.
Pierwsza cerkiew została zbudowana poza tym terenem i nadal tam stoi, druga - na tym terenie po czym została przeniesienia w inne miejsce również na tym terenie.
Pozdrowienia
Basia
Aktualnie 2 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 2 gości)