Tak sobie myślę, myślę i wymyśliłem: skoro prazdniki nie są w poziomie obok siebie to musi być to murowana cerkiew. Nie wiem, czy to faktycznie reguła, ale wydaje mi się, że tylko w murowanych cerkwiach prazdniki bywają ułożone w półkole. Skoro ta jest malutka, to półkole zredukowało się do dwóch trójkątów.
I tym sposobem trafiłem na ślepą ścieżkę, bo nie wiem, która z murowanych cerkwi w naszym regionie jest tak malutka
Poza zasadniczym pytaniem do autora zagadki (czy to murowana cerkiew?) mam ściśle z nim związane pomocnicze (do wszystkich czytających): czy znacie jakieś drewniane cerkwie z prazdnikami ułożonymi w półkole?


Odpowiedz z cytatem