Jasne - masz rację :) Może mało precyzyjnie napisałam. Dąb "Mikołaj" rzeczywiście stał jeszcze długo po rozbiórce cerkwi a ostatecznie ścięto wyschnięty pień chyba w połowie lat 90-tych. Oprócz murku i drogi prawdopodobnym powodem były prace kanalizacyjne tuż przy dębie. Jakoś tak jednak ten dąb kojarzy mi się z cerkwią i może gdyby jej nie wyburzyli to dąb też by został :)


Odpowiedz z cytatem