Postaram się(jak wirus pozwoli) zawitać z grupą do Turzańska i wesprzeć remont. Niestety skromny datek nie wniesie wiele do sprawy.
Opiekun jesienią był w szpitalu i mam nadzieję, że jest już lepiej.
Jego opowieści o cerkwi i jeszcze bardziej o tym co było i życiu teraz, można słuchać godzinami.
Takie normalne opowieści należałoby utrwalić.


Odpowiedz z cytatem