No właśnie w tym rzecz, kiedy kończą się przenosiny a zaczyna budowa czegoś całkiem nowego ?
Chociaż przyznam że o Komańczy zapomniałam.
Akurat jeśli chodzi o te kościołki na Górnym Śląsku to przenoszono je bez żadnych zmian w konstrukcji i wyglądzie.
Natomiast co do cerkwi z zagadki - nie mam pojęcia jak mocno została zmieniona, bo nie wiem jak wyglądała wcześniej.
Natomiast byłam obok (do środka nie udało mi się wejść) i gdybym nie wiedziała że to pierwotnie była cerkiew to bym sie prawdopodobnie nie domyśliła.
Pozdrowienia
Basia
Być może chodzi o cerkiew z Kamiannej, przeniesioną do Bukowca?
Jeśli to ta, to konstrukcja została podobno zachowana; pozbyto się natomiast m.in. hełmów (zastąpiono wieżyczką nad nawą i ostrosłupowym hełmem nad wieżą), pozbyto się zegarów z wieży, dobudowano prezbiterium i zakr. od północy (stare zostało włączone do nawy), zmieniono też sklepienia.
W Komańczy zachowano w prawie niezmienionej postaci bryłę cerkwi z Dudyniec. Postawiono ją tylko na cokolwiek wielgachnym fundamencie.
Nie rozumiem. Każdorazowo przy remoncie każdej cerkwi wprowadzano zmiany. Każda cerkiew po remoncie wygląda inaczej. Podobnie jest z przeniesionymi obiektami. Nie widzę różnicy.
No dobrze, ale czy uważasz że "przeniesiona" cerkiew z Lutowisk to nadal cerkiew ?
Przecież tam też wprowadzono kilka zmian ?
Głośno się zastanawiam od kiedy kończą się przenosiny a zaczyna budowa czegoś całkiem nowego i nie potrafię postawić wyraźnej granicy.
Natomiast jak pisałam na Śląsku (jak również np. w Beskidzie Żywieckim) kościołki przenoszono bez żadnej przebudowy.
Pozdrowienia
Basia
Ależ skąd ((-;
Najmniej kilka obiektów słowackich (zwłaszcza przedwojenne Zakarpacie, ale i BN)
było przeniesionych (poza skansenami): do sąsiedniej wsi, nieco dalej, a nawet do Czech
(z 321 powinnaś choćby pamietać fotki cerkwi z Hlinanca,
teraz w Beskidzie Śląsko-Morawskim).
Coś i na Huculszczyźnie bodaj było, nie pomnę dokładnie.
Na terenie zaś Polski - poza wymienionymi - choćby cerkiew przy skansenie lubelskim,
która zanim stała się obiektem w części muzealnym (bo służy też dalej unitom),
to wędrowała najpierw z Uhrynowa k. Sokala do Tarnoszyna (skąd do Lublina).
No i - nasz T.U. / T.B.Z.* (((-; - cerkiew z Regetowa Wyżnego,
przeniesiona aż do Żółkiewki na Lubelszczyźnie/Zamojszczyźnie
gdzie służy polskokatolikom.
(*-teren bliższych zainteresowań)
Wyleciały mi też ze łba szczegóły niepotwierdzonej (legenda)
transgranicznej transakcji Łemków polskich i słowackich (-;
Zapewne nie są to wszystkie przypadki.
Budowle zrębowe są akurat całkiem sposobne do turystyki (-;.
A - i jeszcze - choć inny gatunek - murowana cerkiew w Klimkówce w BN,
choć tu raczej zbudowano (nieco dalej/wyżej od planowanego zalewu)
nawiazujący architekturą kościół z tego samego materiału
(zupełnie niepotrzebnie przepadła wyjątkowa budowla...)
Serdeczności,
Kuba
Ostatnio edytowane przez jacob.p.pantz ; 24-01-2008 o 11:15
Akurat tym razem miałam na myśli polską część B.N. i Bieszczadów (jak to widać trzeba dokładniej definiować co się ma na myśli w danej chwili, bo od razu się czepiają ;-) ).
O cerkwi w Beskidzie Śląsko - Morawskim pamiętałam oczywiście ale zapomniałam.
A też fajna byłaby na zagadkę ;-)
No niestety Lubelszczyzny nie znam wcale.
Natomiast jeśli chodzi o Beskid Żywiecki - ciekawa była sprawa z zabytkowym kościołkiem w Gilowicach. Postawiony był pierwotnie w Rychwałdzie, kiedy tam zbudowano kamienne sanktuarium (jest to największy na Żywiecczyźnie ośrodek kultu maryjnego) kościołek przeniesiono do sąsiednich, odległych o 3 km Gilowic. W zamian z Gilowic przeniesiono starszy kościołek drewniany do Rychwałdu i postawiono jako kaplicę cmentarną (obecnie istnieje, ale jest w stanie bardzo zaniedbanym).
Cerkiew w Klimkówce pamiętam jeszcze z okresu sprzed przeniesienia i przebudowy (niestety nie byłam wewnątrz, a tylko oglądałam z zewnątrz), zupełnie co innego niż obecnie. Też wielka szkoda.
Pozdrowienia
Basia
Ostatnio edytowane przez Basia Z. ; 24-01-2008 o 11:23
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)