Rzecz w tym że to nie jest kwestia "mania zdania", tylko wynik badań naukowych. Nie należy z góry podejrzewać naukowców stosujących tę metodę o aż tak rażące zaniedbanie, które miałoby polegać na zbadaniu tylko nowych elementów (wymienionych podczas remontu) z pominięciem starych (rzekomo z lat 1510-1517), bo nawet z rachunku prawdopodobieństwa to nie wychodzi. Zatem aby wyrobić sobie zdanie, należałoby zapoznać się z metodą doboru oraz listą konkretnych zbadanych elementów, ilością, itd. - to absolutna podstawa.
Ponadto IMHO metodę tę stosuje się głównie gdy nie ma żadnych innych dokumentów/znaków potwierdzających datę, być może w cerkwiach o których piszesz były, choć czasem zdarzają się niespodzianki, np. w w/w Powroźniku przesunięto datę z 1604 na 1600 (wcześniej datowano też na 1612 i 1643) ponieważ odnaleziono bodajże napis z datowaniem na którejś z belek - tu akurat pewny nie jestem - ale cuś w tym stylu. Zatem gdyby zachodziły uzasadnione podejrzenia co do poprawności badań w Uluczu to należy zakładać że zlecono by kolejne badania.



Odpowiedz z cytatem