Błagam Was ! Pomóżcie ! Szybko zgadujcie i niech Misieg albo ktoś ( albo ja ;] ) pokaże fotkę bez tej rozdzierającej serce dewastacji. Mam już objawy depresji, patrząc na te "rany" na szczatkach świątyń. Ja wszystko rozumiem i sama mam sporo takiej dokumentacji. Pokażcie dla odmiany coś pocieszającego, jakiś element dekoracyjny, architektoniczny, kapliczkowy, nawet cmentarny ... Cokolwiek, byle nie kolejne "umęczone ciało wnętrza". Proszę ASAP !


Odpowiedz z cytatem