No to nie dla mnie zagadka.

Ja mam do Ciebie 70 km, więc w Rzeszowie się nie zatrzymuję. Popas robimy kole Lutczy - siku już się chce i kawy, a i inwentarz gęby głodne otwiera błagając o karmę.

Ale rzuce okiem na mapę, pogooglam chwilę, zaraz będziesz gratulował:)