A co z ludźmi? Jak chcę pokazać gościom naszą, "bieszczadzką nędzę" to biorę ich na obrzeża Suchego Obycza. Kiedyś oprowadzałam panie z pewnej organizacji działającej na rzecz zwalczania biedy. Wiesz jaki odsetek ludzi z tamtych okolic korzysta z banku żywności? Tam nie przelewa się. To nie Bieszczady. My tu w naszych górkach kreujemy swój los. To Żonie jednego z naszych Kolegów-Userów opowiada się anegdotę: dziś jestem na polu i zbieram kartofle ale jutro mam być na wernisażu w Paryżu. Tam takich możliwości nie ma.



Odpowiedz z cytatem