hEJ:)
Lucyno - przecież wiesz, że w Bieszczadach od z górą 50 lat rządzą leśnicy:D I zniknął ten las? Nie ma nic? Nie przesadzajmy z tym wycinaniem. Zgodzę się, że jakąś część terenów należy wyłączać z normalnej gospodarki i tworzyć tam rezerwaty. Ale w sytuacji, gdy nie ma kasy na istniejące PN-y, tworzenie nowego jest absurdem.
Obserwuję w pewnym PN-ie proces przetargów na roboty wynikające z planu ochrony. Na poszczególne zadania budżet wyłożył pewną kasę i prowadzących przetargi obowiązuje dyscyplina finansowa. Ten dostanie zlecenia, który zmieści się w zaplanowanych sumach. Po pierwszej turze przetargów wiele zadań nie znalazło jeszcze wykonawców, bo wszystkie oferty były wyższe niż sumy planowane. Grozi to wręcz zawaleniem planu ochrony;> Pewnie jakieś wyjście się znajdzie. Lecz jeśli nie, to istnienie rzadkich gatunków fauny czy flory w tym PN-ie będzie zagrożone. Utworzenie nowego PN-u zapewne odbyłoby się kosztem budżetów parków istniejących.
LP mają nad PN-ami jedną przewagę. Mają dużo forsy. I gdyby ustawowo przymusić je do wykonywania pewnych dodatkowych zadań z zakresu ochrony gatunkowej (np wspomniane koszenie łąk, nawożenie obornikiem itp), to z pktu widzenia interesów ochrony przyrody wg mnie mogłoby to być lepsze wyjście niż PN. Zresztą już teraz LP wiele dobrego czyni w kwestii ochrony przyrody. W końcu skądś te cuda w lasach birczańskich są?
Ja sądzę, że temat Turnickiego PN powinien odżyć wtedy, gdy politycy będą gotowi dołożyć na te i na stare parki grosiwa. Ponadto wspominałem już chyba o ustawowych ograniczeniach w korzystaniu ze środków unijnych przez parki...Zniesienie tych barier uważam za ważniejsze niż tworzenie TuPN:)
Pozdrawiam,
Derty


Odpowiedz z cytatem