Nie rozumiemy się - ja nie jestem przeciw. A odbijając piłeczkę - podaj mi/nam choć jeden argument ZA.
Nie interesują mnie stowarzyszenia czy organizacje, które nie potrafią "na dzień dobry" odróżnić ekologii od ochrony środowiska. Tego realnego, w którym przyszło im żyć. Tego, którego bez medialnej papki nie są w stanie zrozumieć, ani tym bardziej odczuć.
Sorki, ale nie zamierzam nikogo od niczego odwodzić. Wtrącam swój jeden grosik, aby przekonac się, że nie jest jeszcze u nas w kraju tak tragicznie - i nie pieniądz ani chęć zaistnienia decydują o szczytnych celach.
Życzę Wam powodzenia i determinacji do utrzymania tego co osiagnięcie.
Pozdrawiam



Odpowiedz z cytatem