Odpowiadam Michałowi.
Michale!
Cały czas mówimy o obszarze 10.000 ha. To 1/3 obszaru Ndl. Bircza. (obszar Ndl. Bircza-30.000ha) Z tą papką medialną -powiem szczerze- MASZ RACJE, ale jest ona widoczna po obu stronach barykady-powiem więcej -po stronie lesników graniczy często z demagogią.
Nie ukrywam-jakieś koszty społeczne będą. Ale pamiętajmy,iż po powstaniu parku natychmiast zmniejszy się pozyskanie w Ndl. B. Pewną amortyzację dla grupy osób, które mogą stracić w związku z tym pracę jest zatrudnienie w parku i turystyka.
W takim razie jeśli nie park to co? W tej chwili nie widzę możliwości dialogu z leśnikami bo popyt na drewno jest tak duży, że o żadnym zmniejszeniu limitu cieć nie ma mowy. Ale z drugiej strony - czy można pozwolić na taką degradacje obszaru.
Odpowiedź pozostawiam wam...
I to jest właśnie TURNICKI WĘZEŁ GORDYJSKI
Tylko,że czasami wystarczy trochę dobrej woli i zaprzestanie demagogii ...
PS. Na oficjalnym folderze promującym LKP Lasy Birczańskie umieszczono informację,iż NDl. Bircza pozyskuje 100.000 m3, w rzeczywistości pozyskanie wynosi (zgodnie z PUL-em i stanem faktycznym) ok. 130.000 m3 drewna. I czy to nie jest demagogia i wprowadzanie w błąd?
Dla porównania z obszaru Puszczy Białowieskiej (ok 60.000 ha)- obszaru dwa razy większego niż Ndl. Bircza pozyskuje się ok. 100.000 m3 drewna.
A prawdę mówiąc region jest porównywalny przyrodniczo...
Dziwi mnie tez sam sposób szacowania przyrostu. W mojej opinii metoda ta nie jest wiarygodna. Dziwne-pomimo wycinek i średni wiek i zasobność im rośnie. Czary mary? Swoją droga jak sie przeprowadza szacunki brakarskie?I jaka jest możliwość "błędu" w takich szacunkach?


Odpowiedz z cytatem