Przede wszystkim Lasy Państwowe to przedsiębiorstwo służące pozyskiwaniu drewna. Powierzono im majątek skarbu państwa, którym sprawnie zarządzają.
Park narodowy ma przede wszystkim chronić. TPN nie może powstać w opozycji do LP. Powołanie parku bez późniejszej współpracy z lasami, bez stworzenia otuliny nie za bardzo ma sens. Liczy się "kompleksowość" ochrony. Na ostatniej konferencji zadałam pytanie dr Śmietanie na temat ochrony dużych drapieżników na terenie przyszłego parku. Jest tam dwie watahy wilcze, które mają swoje rewiry częściowo na terenie projektowanego parku. Jedna wataha ma terytorium od 130 km2 do ponad 350 km2 (tych 350 nie jestem pewna, piszę z pamięci, zapomniałam zabrać notatki). Powstanie parku także może mieć negatywny wpływ na populację niedźwiedzi. Może nie powołanie parku ale zwiększenie presji antropogenicznej czyli zwiększenie ruchu turystycznego. Na pewno to jest słuszny wniosek. W początkowej formie istnienia parku ruch turystyczny na pewno wzrośnie, nie da się tego uniknąć. Zresztą obiecujemy ludziom pracę w turystyce. Kolega ze stowarzyszenia już napisał projekt o którym wspominał Zefir. Właśnie wprowadzam do niego poprawki. Motto projektu to turystyka przyrodnicza. W poprawkach położyłam nacisk na zapoznanie beneficjentów z walorami przyrodniczymi Turnicy, ich bezpośredniej okolicy.
Coś za coś. Nie ma rozwiązań doskonałych.


Odpowiedz z cytatem