I jeszcze jedno.
Do ekologów i wszystkich ochroniaczy przyrody.
Czy Wy zdajecie sobie sprawę z tego Koledzy iż jesteśmy traktowani jako straszak.
Na konferencji Kolega Przewodnik mniej więcej tak: jak nie będzie poprawy to zjawią się ekolodzy i będzie druga Rzopuda. To nadużycie. Rozmawiałm o tym z ekologami. Nie palnują w Bieszczadach żadnych akcji typu Rospuda. Jest wiele, bardzo wiele problemów m.in zanieczyszczenie wód Jeziora Solińskiego ściekami, brzegi zawalone są śmieciami ale to jest nasz problem. Sami musimy go rozwiązać. Co najwyżej ekolodzy nam pomogą.