Właśnie wróciłam z okolic Turnicy. Przyroda jest piękna, wprost zachwycająca. Niestety, czasami nie można jej podziwiać. Dziś nam się to przydarzyło. Jechałam drogą z Birczy w kierunku Kalwarii Pacławskiej. Byłam przerażona. Doslownie pot spływał mi po plecach. Fatalna nawierzcnia, do tego już przyzwyczaiłem się. Ale tam są czynne osuwiska na jezdni. W kilku miejscach Wiar podmywa asfalt, są załamania poboczy i małych fragmentów jezdni. Dwa duże osuwiska pokryto czarnym żwirem. Jezdnia wraz z tą podsypką osiada. Są duże złamania asfaltu. Potem pojechaliśmy przez Nowe Sady. Nawierzcnia drogi także bardzo zniszczona.
Kilku osobom z branży turystycznej mówiłam o projekcie stworzenia Turnickiego PN. W Krasiczynie w zamku i muzeum pomysł spodobał się.