Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
No i gdzie tu mowa o gatunkach nieznanych nauce?

Wróciłam z Turnicy. To jest wyjątkowy teren. Jestem nim coraz bardziej zafascynowana. Pracowałam z Kolegą.
Jadąc samochodem rankiem non stop widzieliśmy zwierzaki. Najczęściej sarny. Wracając do Arłamowa autokarem, tuż za Kwaszeniną, spotykamy 16 łań.
W drodze powrotnej do domu widzimy przecudną scenerię. Dzień byłbardzo ciepły,słoneczny. Popołudniu spadł zimnawy deszcz.Ziemia parowała. Całaokolica tonęła w lekkiej mgiełce,które spowiła zielone trawy. Oliwkowe buki były naznaczone miejscami plamami żółci. Wród nich dumnie sterczały wysokie,smukłe jodły.
Kolega jechał bardzo wolno. Tuż przed maską samochodu przedefilowała mamcia sarna,a za nią rozgladając się trwożliwie 2 młodych.
Po chwili widzimy ponownie to samo stado łań. Zatrzymujemy się. Panie jeleniowe patrzą się na nas. Jedna daje znak i stado powoli oddala się. Gdzieś 300 m Mariusz krzyczy: patrz-piękny koziołek. Po chwili ja przyglądam się stadku łań, a w tym samym czasie Kolega wypatruje dwie sarny. Itd
Lucyna, być może mamy do czynienia z przegęszczeniem populacji zwierzyny płowej...