I jeszcze małe sprostowanie - pojawiaja się zarzuty,że brak propozycji rozwiazania problemu ochrony Turnicy.
Odpowiadam:
1. Czy zainteresowanie tym problemem Ministerstwa Środowiska i zebranie osób, które chcą coś zrobić dla dobra przyrody to mało?
Ja również mam ograniczony czas, również muszę pracowac zawodowo aby się utrzymać. Są instytucje państwa, osoby, które mają możliwości i biorą za to pieniądze.
2. Stowarzyszenie jest od lobbowania w mediach, w ministerstwie, od przypominania o tym problemie.
3. Stowarzyszenie jest również od podejmowania czynnośc formalnych - piszę właśnie pismo do MŚ w związku z objęciem moratorium cześci starodrzewów i objęciem ochrona rezerwatową nowych obszarów - szczególowe stanowisko będzie ustalane na spotkaniu Stowarzyszenia 21 października.
Czy to mało? Być może - na więcej -przynajmniej mnie osobiście -z racji nikłych funduszy i innych zajęć nie stać.
Myslę,że przebicie sie do mediów ogólnopolskich, zaineteresowanie MŚ, zagranicznych organizacji, umedialnienie problemu - to nie jest mało. Każda kropla drąży skałę.
Taka jest zresztą specyfika organizacji społecznych,których członkowie są rozproszeni praktycznie po całym kraju.


Odpowiedz z cytatem