Są różne nadleśnictwa. Jedne gospodarują i chronią wzorowo, inne dobrze, jeszcze inne dostatecznie, są też takie, które muszą sporo nadrobić do czołówki.
Nikt nie atakuje grupy zawodowej - leśników. To zawód z tradycjami, zawód byc może w dzisiejszych czasach niedoceniany, zawód, który wywołuje często sprzeczne emocje - tak jak sprzeczna (pozornie) jest zrównoważona gospodarka leśna i ochrona najciekawszych ekosystemów leśnych.
Czy las (za wyjątkierm lasów o charakterze puszczańskim - naturalnym - o czym dalej) można chronić w warunkach gospodarowania. Owszem, można - i do tego bardzo skutecznie.
Być może krytyka skierowana do lesników w moim wydaniu jest kategoryczna i nie zawsze zasadna. Warto jednak zauważyć, iż pewna część lasów niedoszłego parku jeszcze 10-15 lat temu posiadała walory ściśle puszczańskie. Wynikało to z długich okresów wyłączenia z tradycyjnie pojmowanej gospodarki lesnej - wskazywał na to ówczesny średni wiek i zasobność, także duża ilość martwego drewna.
Od 15-20 lat nastąpiła intensyfikacja gospodarki leśnej w regionie projektowanego parku narodowego. Stoki masywów Kiczery, Suchego Obycza, Turniucy, itd. poprzecinane zostały dziesiatkami nowych dróg, szlaków zrywkowych - na skalę nieznaną wcześniej tym lasom. Rozpoczęto zgodną z wszelkimi planami, zgodną z prawem i wszelkimi wymogami sztuki leśnej - eksploatację zasobów dotychczas nienaruszonych-lub naruszonych w małym stopniu. Puszczański charakter tych lasów został zakłócony. Wycięto drzewa -głównie jodły, buki i jawory o rzadko spotykanej juz w Polsce gonności i wielkości. Rzecz jasna zgodnie z prawem i wszelkimi planami.
Jednocześnie toczyły się zacięte spory o powstanie Turnickiego Parku Narodowego, który lepiej niż sieć małych, niereprezaentatywnych rezerwatów i nawet najlepsze PUL -e mógł chronić najciekawsze fragmenty obszaru.
Daleki jestem od stawiania komukolwiek jakichkolwiek zarzutów, uważam jednak, iż konstruktywny nacisk - medialny i formalny - nie jest czyms złym, a wręcz przeciwnie - odnosi niekiedy nadzwyczaj pozytywne efekty.
Celem samym w sobie nie będzie również korygowanie PUL-u drogi Marcinie. Celem nie jest PUL, ale park. Uwagi do PUL- u nie są wiążące i nie muszą być wzięte pod uwagę, choć - zawsze warto je składać.
Jednocześnie krytyka gopdodarki leśnej na obszarze Turnicy nie jest czymś nowym i niestety to nie "ekolodzy" a leśnicy powoduja takie a nie inne kontrowersje.
Pracownia, Klub Przyrodników - to tylko niektóre organizacje mające w ostatnich latach zastrzeżenia odnośnie gospodarki lesnej (Klub Przyrodników wniósł, z tego co wiem - uwagi do PUL-u).
Inną sprawą są doniesienia medialne, listy i petycje, które obrazuja rzeczywistość w trochę inny sposób niż chcą tego niektórzy leśnicy. Na poparcie moich tez - materiał źródłowy:
http://www.pracownia.org.pl/dz/index...nr=201&id=1659
http://www.pracownia.org.pl/dz/index...nr=201&id=1658
http://www.pracownia.org.pl/dz/index...&nr=111&id=355
http://www.ptakipodkarpacia.com/04%2...0/target2.html
Na zakończenie - cenię leśników, nie jestem leśnikożercą i nie zamierzam nim zostać. We wszystkim należy znaleść umiar, logikę i ograniczyć emocje. Należy zrozumieć racje wszystkich stron - tylko,że dotychczas ochrona przyrody była na rzeczonym obszarze sprawą nie tyle trzecio co czwartorzędną. Czas to zmienić.
Dodatkowo bezpodstawnie antagonizowano rozwój regionu - ochrona przyrody. Park nie powstał a region...każdy widzi i "czuje" jaki jest stan dróg. Nie zmieniło sie też prawie nic na rynku pracy. Wiekszośc młodzieży wyjechała za granicę. Przez ochronę przyrody??? .


Odpowiedz z cytatem