poczatek lipca tego roku przelecz pod tarnica zalamanie pogody . rezygnuje z wejscia na szczyt bo grad zaraz bedzi padal . zaczynam schodzic do wolosatego i spotykam \przewodnika?\ bieszczadzkiego z grupa dzieci w tenisowkach. gosc pyta sie mnie jaj wyglada pogoda i co przewiduje. mowie mu zeby schodzil z dziecmi do lini lasu facet ze ni ze wejda na tarnice.nie wiem jak mocno zmokly dzieciaki wiem ze mi samemu zejscie zajelo prawie trzy godziny. poruszyla mnie glupota tego goscia przeciez narazil te dzieci na realne niebezpieczenstwo


Odpowiedz z cytatem