Udane, a jakże. W takich okolicznościach przyrody musiały być udanebo pogoda faktycznie była fantastyczna. A wracając do "obozu przetrwania" to jeżeli nie wyszli z Wołosatego przed 10 to musieli planować powrót po zmroku. O ile rozumiem, że na coś takiego może się porwać doświadczony turysta, to planowe wędrowanie zimą po górach z dużą grupą nastolatków to celowe szukanie kłopotów.
Bartek
PS. Kilka nowych faktów na stronie GW Rzeszów.



Odpowiedz z cytatem