A czy potrzeba dopiero takiej tragedii jak nad Morskim Okiem ,żeby odpowiadać za bezpieczeństwo powierzonych uczniów ??? Głupota i brak odpowiedzialności ,to jest wręcz arogancja ze strony opiekunów.
GOPR nie jest od pilnowania i zwracania uwagi ,to czy wolno, czy nie, może ..ale nie musi.Za grupę odpowiada organizator , jak organizator jest arogantem to powinien odpowiadać sądownie , co i tak nie pomoże w razie tragedii, ale będzie nauczką dla innych na przyszłość.
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
"Dlaczego są takie piękne Dlaczego tak złe dla ludzi Dlaczego moje Bieszczady Tak kocham i nienawidzę" KSU
ale, ale - to mnie j.w. pytasz/informujesz ?? dlaczego?
BTW:
Szumnego AFAIK skazano wedle podstawowych i ogólnych przepisów
(nie 'za niemanie' blachy bynajmniej) - nic szczególnego nie musiało się dziać,
by je zastosować
Chwilka - a to niby dlaczego?
Widziałem w życiu paru GOPRowców
(ba - część nawet z bliska i więcej niż raz...)
i - uwaga! - to są ludzie.
Znaczy - niewolni od błędów.
Z całą pewnością ratownik powinien w takiej sytuacji
(wpadł był wszak po 1/5 grupy padłą po 1/3 wycieczki)
zwróćic uwagę/zapytać/zasugerować
(na mój nos - tak pewnie zrobił...)
acz nie ma naturalnie mocy zakazać/nakazać.
Serdeczności,
Kuba
"Dlaczego są takie piękne Dlaczego tak złe dla ludzi Dlaczego moje Bieszczady Tak kocham i nienawidzę" KSU
Możliwe, nie można tego wykluczyć, powinni jednak powiadomić SG i BdPN a ci powinni podjąć jakieś kroki. Nie jestem prawnikiem i nie potrafię zacytować właściwego przepisu, jednak wydaje mi się że muszą być środki, które można zastosować w przypadku gdy popełnia się wykroczenie; w tym przypadku prowadzenie nieletnich bez wymaganych uprawnień, bo nie uwierzę że można tylko stać i patrzeć :)
Nie, nie pytam się Ciebie , i też nie informuję , wyrażam swoje zdanie.
A skąd wiesz, że po pierwszej interwencji GOPR nie sugerował "odwrotu " i zaniechania dalszej wędrówki , a panowie opiekunowie w swym przekonaniu i nieomylności (pogardy)nie posłuchali rad GOPR-owców.
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
AFAIR osoby do kontrolowania uprawnień przewodnickich
upoważnia imiennie właściwy wojewoda - na terenie podkarpackiego
było takowych lat kilka temu kilka lub kilkanaście;
jak aktualnie i czy praktycznie pełnią swe obowiązki - nie wiem
generalnie tak, ale niezupełnie:
rozp. MENiS (tak, Łybacka) z 8.11.2001 (Dz.U. 2001 nr 135 poz. 1516)
w sprawie warunków i sposobu organizowania przez publiczne
przedszkola, szkoły i placówki krajoznawstwa i turystyki;
wg par.11 ust 1 i 2 kierownikiem może być wyznaczony przez dyrektora:
- pracownik pedagogiczny o odp. kwalifikacjach
- osoba po kursie kierowników wycieczek
- instruktor harcerski
- przewodnik, przodownik, instruktor, pilot
ale wg par. 9 ust. 2 (zresztą i bez tego odesłania by tak było)
zapewnienie bezpieczeństwa na imprezach odbywa się wedle przepisów
wydanych na podstawie ustawy o kulturze fizycznej, a takim jest m.in.:
rozp. Rady Ministrów z 6.05.1997 (Dz.U. 1997 nr 57 poz. 35)
w sprawie określenia bezpieczeństwa osób przebywających w górach (...)
Załącznik nr 3, par 3.1:
wycieczki piesze lub narciarskie na terenie PNów, rezerwatów
i powyżej 1000 mnpm mogą prowadzić tylko górscy przewodnicy turystyczni
(BTW: to rozporządzenie jest generalnie m.in. w tym zakresie bzdurne,
w projekcie jego nowelizacji nie było tego 'przymusu przewodnickiego')
ewentualnie (nieskazany jest niewinny...) wykroczenie
Art 60^1 par.4 pkt 1)
kto wykonuje bez wymaganych uprawnień
zadania przewodnika turystycznego lub pilota wycieczek
- podlega karze ograniczenia wolności lub grzywny
a gdzież to któż to takoż??
ogólne:
tzw. zatrzymanie obywatelskie - to byłaby raczej przesada (-;
poinformowanie policji (czy AFAIR podobnie upoważnionej ogólnie przy granicy SG)
o podejrzeniu popełnienia czynu zabronionego - mało skuteczne
protokół (((-; z
szczegółowe:
rozp. MSWiA z 12.11.2002 (Dz.U. 2002 nr 1993 poz. 1624)
w sprawie szczegółowego zakresu obowiązków i uprawnień
specjalistycznych organizacji ratowniczych (...)
par. 4 ust. 3: w wyjątkowych wypadkach zagrożenia życia i zdrowia
TOPR/GOPR może zażądać zaniechania imprezy/wyjścia w góry
(ust.4) z czego kierownik jednostki T/G sporządza protokół
(ust.5) doręcza go z uzasadnieniem lokalnej administracji samorządowej
oraz organizatorowi/kierownikowi imprezy... - powalające, nie? ((-;
najsensowniej to byłoby IMVHO w takiej sytuacji:
na boczku, 'opiekuna' pod ramię: "panie, czarno was dziś tu widzę,
a już daliśta d... - czworo dzieciaków zwozimy - będzie chryja z rodzicami...
ja was za łeb na dół nie pociagnę, ale tu opieprzę - zrobię wstyd przy dzieciach,
wrócą, rozpowiedzą - chryja większa, a jeszcze się ujawni, że wykroczenie...
no ale jak grzecznie zawrócicie - to przed klasa pochwalę i o szczegółach
nikt się nie dowie - bo i po co?"
(((-;
a sierozniej:
kiedyś pewien ratownik tłumaczył, że oni raczej nie chcą donosić
o łamaniu przepisów, by się kolejny kandydat na akię później nie bał
zadzwonić po pomoc i nie pakował w gorszą biedę / utrudniał pomoc,
tylko ze strachu przed paragrafem...
Ok - ciut dziwnie, że akurat mnie cytując - ale mniejsza tam...
hm, a może byś jednak - przed polemiką / pytaniem retorycznym - doczytał?
Serdeczności,
Kuba
Dziś pisze o tym "Życie Warszawy", dołączona mapka w zasadzie rozwiewa wątpliwości co do planowanej trasy...![]()
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)