I co goprowcy pobiegną do grupy i złożą im kurteczki i buty trekkingowe.
1. Po raz pierwszy spotykam się z człowiekiem, który jest w stanie powiedzieć przed opadami czy będzie padał grad czy deszcz.
2. Nie ma kogoś takiego jak przewodnik bieszczadzki. Nawet, gdyby był to w jaki sposób rozpoznajesz, że on z Bieszczadów czy z Beskidu Niskiego.
3. Hmm nigdy nie widziałam grupy dzieci w tenisówkach. Czasami mają adidasy, czasami inne sportowe buty ale żeby cała grupa nosiła jednolite obuwie to conajmniej dziwne. Rozumiem prawdziwi ludzie gór powinni być ubrani przepisowo. Na Tarnicę wchodzimy tylko w butach trekkingowych. Tylko mały problem. Którą rodzinę stać na zakup butów za min. 250 zł tylko po to aby dziecko weszło na jedną, w sumie bardzo łatwą technicznie górkę.
4. Nie wiesz czy zmokły, czy nie zmokły. Mimo wszystko jesteś przekonany, że przewodnik był głupi. Już samo twoje stwierdzenie, że z Tarnicy schodziłeś 3 godz świadczy o Twoich skromnych umiejętnościach górskich.
Nie przyszło Wam na myśl, że przewodnik żartował.



Odpowiedz z cytatem