Grupa szła bez przewodnika.
[...]
grupa prawdopodobnie pomyliła szlaki. Wyszli z Ustrzyk Górnych i mieli pod Tarnicą zejść do Wołosatego, a poszli w kierunku Bukowego Berda.
[...]
- Grupa była pod opieką tylko jednego nauczyciela, a powinna iść z licencjonowanym przewodnikiem. Gdyby z nimi był, na pewno nie pomyliliby drogi, szybciej podjąłby decyzję o powrocie lub wezwaniu pomocy. Gdyby nie było śmigłowca, doszlibyśmy na górę godzinę później. I moglibyśmy nie zdążyć z pomocą. Ci młodzi ludzie mieli naprawdę dużo szczęścia - mówią ratownicy.
Całość tutaj.