Właśnie rozmawialam z Koleżanką Znakarzem. Niechcący wprowadziłam Was w błąd. Znakarze nie mogli nanieść poprawek i uzupełnić oznakowania, bo szlak wiedzie terenami prywatnymi. Nowi właściciele zmienili zdanie i wyrzucają szlak. Miałyśmy szczęście. Większość turystów nawet nie może wejść na szlak. Chłop z Terki i pilnują aby nikt obcy tam się nie kręcił.
A warunki wspaniałe dla miłośników białego szaleństwa. Zimno, śnieżnie, wiatr. Jutro zamiast wędrówki będę siedzieć doma lub nas basenem. Buuu



Odpowiedz z cytatem