Mnie też nikt nie przepędzał. Szczerze mówiąc, nawet nie wiem którędy dokładnie tam szlak biegnie, bo jakoś mi to lata... Ale złaziłam tam wzdłuż i w poprzek i nikt z widłami za mną nie ganiał. A jakby już coś było na rzeczy, to zawsze warto próbować "jak do człowieka".
A propos...fajny widok z ambonki nieopodal