Z zeslancami bozemi jest trudno w rejonie Suwalk ich najwiecej
Jednego jakiego znam wymieniles wiec trzeba w Suwalki jechac i szukac chyba ze wolisz kogos spod Tarnowa ??
Z zeslancami bozemi jest trudno w rejonie Suwalk ich najwiecej
Jednego jakiego znam wymieniles wiec trzeba w Suwalki jechac i szukac chyba ze wolisz kogos spod Tarnowa ??
Nie mam znajomości "kapłańskich" (nie licząc, oczywiście, Pastora), ale swego czasu b. dobre wrażenie zrobił na mnie ksiądz z Lutowisk, objeżdżający co niedzielę Dwernik, Chmiel i Zatwarnicę. Taki niski, krępy, krótko ostrzyżony, na oko jeszcze przed 40-tką. Przelotnie widziałem go również, jak uczył dziatwę religii w szkole w Zatwarnicy.
PS
Wydaje mi się, że największą wiedzą na poruszony przez Ciebie temat, posiada Aleksandra.
Serdecznie pozdrawiam
Stały Bywalec.
Pozdrawia Was także mój druh
Jastrząb z Otrytu
"niech będą błogosławione wszystkie drogi proste, krzywe, dookolne…"
http://takiewedrowanie.blogspot.com/
dość świeże, 14 luty, zatem podpowiadam, księża w Bieszczadach , jak słyszałem w ........ zwłaszcza, skarżą się na przypływy głębokiej wiary w... (?) tylko podczas przypływów turystów, głęboko wierzących w (?).... Poza tym "bryndza", jak mawiają, "ludziska jeno patrzom wtedy na kościółek, jak pogrzeb, "abo" weselisko, abo krzciny, jako konsekwencja na ogół, :> .Dzieciska "miejscowe" jeno kamieniami "rzucajom" , na widok czarnego, Panie "zgryzota, żyć nie idzie, jeno parafie zmienić", bo panie, "żyć nie idzie, tylko z sezonu :( ..." Takowe texty pamiętam z końca lat l 90-ych z siedziby jednej z bieszczadzkich gmin, na pewno "xsiądz" do namiarki jest))))).
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)