Jak chcesz trochę dzikości w noclegu to polecam drugą stronę jeziora. Zakład "Organika" z Nowej Sarzyny ma swój ośrodek, kilka domków, skrzypiące łóżka i schody, czasem ciepła woda i niesamowite ilości wszędzie w pokoju pająków. Za to w nocy poznasz wszystkie bieszczadzkie pieśni (pole namiotowe) i super to miejsce się nadaje na spacery, bo nic innego nie oferują. Jadąc od strony Polańczyka, Wołkowyji, Bukowca w Sakowczyku skręcasz dwa razy w prawo i trzy kilometry lasem i jesteś w ośrodku. Możesz się zatrzymać przed Wołkowyją i z wzniesienia rzucić okiem na drugą stronę jeziora, zobaczysz z perspektywy ten ośrodek.
http://www.bieszczady.net.pl/osw/osrodek.html


Odpowiedz z cytatem