Nie mówimy teraz o paralotniach. Ani o narciarzach skiturowych. Ani o nurkach. Jak to pisał Sapkowski, nie wciągaj w to innych. Mówimy o kładach i motorach krosowych. Generujących decybele i spaliny. I wypadki.
I powtarzam, nie porównuj się ze służbami leśnymi i parkowymi. Bo równie dobrze można powiedzieć - dlaczego służby parku i leśnicy mogą chodzić po PNach gdzie chcą i kiedy chcą, a my nie?