Jeździli quadami po lasach w Bieszczadach. Zapłacą mandaty
Krzysztof Potaczała
Kilkusetzłotowe mandaty zapłacili w weekend kierowcy motocykli crossowych i quada, którzy jeździli nielegalnie po leśnych drogach. Akcja leśników pod kryptonimem "Świerk” trwała dwa dni.
Takie czterokołowce rozjeżdżają leśne drogi, niszczą roślinność i płoszą dziką zwierzynę.
We wspólnych działaniach wzięli udział strażnicy z nadleśnictw Cisna, Wetlina i Baligród. W rezerwacie "Sine Wiry” zatrzymali kierowcę quada. Zapłacił 500 zł kary.
W Roztokach Górnych w pobliżu granicy ze Słowacją strażnicy natrafili na kawalkadę sześciu motocykli crossowych. Młodzi ludzie jechali pieszym szlakiem turystycznym. Czterech z nich ukarano mandatami po 200 zł; dwóch nieletnich crossowców zostało pouczonych.
–- Notujemy coraz więcej sukcesów w walce z ludźmi, którzy niszczą przyrodę w mówi Wojciech Zajdel, dowódca grupy interwencyjnej Straży Leśnej RDLP w Krośnie. – Coraz częściej też w takich sprawach otrzymujemy zgłoszenia od turystów i grzybiarzy. Natychmiast na nie reagujemy.
Rajdy quadów i motocykli crossowych to plaga w lasach. Pojazdy te nie są zarejestrowane, stąd trudności w identyfikacji właścicieli. – Jest ich tak dużo, że nie sposób wszystkich wyłapać, ale i tak nie mogą czuć się bezkarni – podkreślają leśnicy.
Tylko w tym roku strażnicy leśni z Podkarpacia nałożyli na kierowców quadów i crossów 298 mandatów.